Nikt nie wie, co się dzieje po śmierci ( puścić klip )

                                               Nikt nie wie, co się dzieje po śmierci  
( puścić klip )

Ten klip kręciliśmy w  Fabryce Broni Brno, gdzie byli tak dobrzy i pozwolili tam nam psocić z Heleną Plecháčkovą. Całość to jest taki dziwny sen, który się nie kończy i możliwe, że nigdy nie skończy.
Mój dziadek Jan, któremu tę piosenkę dedykowałem, długo pracował w  LIAZIE. Ten klip to takie małe wspomnienie o niej i o fabryce, i o przerwach obiadowych, i o uschniętych kwiatach w biurach i na zebraniach, które przywołują historię.
Roman Zmrzlý to świetnie nakręcił i zmontował.