Jan Budař a prasa

Jan Budař nie ma wymarzonej roli, ale reżyserów, z którymi by w życiu chętnie współpracował.
Jan Budař - Foto: Markéta Košťáková


* podpis na ścianie jest dla występującego w „Nostalgické myši” („Nostalgiczne myszy”) obowiązkowy - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář
* "Mam nadzieję, że się pan Fikejz nie gniewa" - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář
* kolejka po podpisy Jana Budařa - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář
* Jan Budař i Ondřej Suchý - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář

Fotogaleria

Poniedziałkowym (9 maja 2011 r.) gościem magazynu „Je jaká je” („Jest jaka jest”) był po godzinie 11:05 znany aktor, muzyk i prezenter Jan Budař.

I aktorzy dzisiaj mogą być nieśmiali, wstydliwi i być introwertykami. I jest to wielkie szczęście dla czeskiego filmu, teatru i muzyki, dlatego że inaczej byłyby zubożone o Jana Budařa. O aktorstwie marzył już prawdopodobnie od okresu dojrzewania, gdy zobaczył film „Rain Man” z Dustinem Hoffmanem. Spodobał mu się na tyle, że postanowił też być aktorem. Pokonał kilkuletnie okresy, gdy, jak powiedział, wszyscy mieli nadzieję, że go ten sen opuści. Ale cud się stał. Dostał się do brneńskiej JAMU („Janáčkova akademie múzických umění” - „Wyższa Szkoła Artystyczna im. Janaczka”), a potem otrzymał angaż w Teatrze Na zábradlí (Na poręczy). Później grał w teatrze Klicperovo w Hradcu Královym i na scenie Teatru Narodowego w Pradze.

O cudach i przypadkach opowiada Jan Budař w związku z całym swoim życiem. Należy do niego też rola w cieszącym się powodzeniem filmie Jana Svěráka „Vratné lahve” („Butelki zwrotne”). Konkurs na Mirka Šourka, zwanego „Úlisný („pochlebca”), robił nawet dwa razy i za każdym razem wygrał. Chociaż konkursy nie są według jego poglądu nic zabawnym i ich nie lubi. Ale rola w tamtym filmie, ponownie dzięki przypadkowi, posunęła go znowu o kawałek dalej. Kiedy wspólnie z Janem Svěrákiem towarzyszył „Vratnym lahvom” do Hiszpanii, pytał się publiczności, czy nie ma między nimi kogoś, kto zna osobiście reżysera Pedra Almodóvara. Wyjaśnił im, że jego wielkim marzeniem jest zagrać właśnie w jego filmie. Ludzie się roześmiali, myśleli, że żartuje. Jan Budař dodał, że by dla niego miał na DVD montaż filmów, w których grał i chętnie by mu go dał. W końcu dostał się przypadkiem do rąk hiszpańskiego reżysera Javiera Rebollo, który do swojego nowego filmu poszukiwał aktora ze wschodniej Europy. I tak dostał rolę polskiego murarza w filmie „Žena bez piána“ („Kobieta bez fortepianu”). Był zadowolony, ale jego oczekiwanie, że dzięki scenariuszowi nauczy się dobrze hiszpańskiego, szybko przepadło. „Reżyser przygotował rolę tak, abym mówił z błędami, które podsłuchał od polskich robotników w Madrycie.“ Marzy, że raz z Pedrem Almodóvarem będzie współpracować, ale aktorstwa nie porzuci. Jak powiedział, nie ma wymarzonej roli, ale reżyserów.

Film „Lidice”: Więźniowie Karel Roden i Jan Budař za drutem kolczastym

Jan Budař jest nie tylko dobrym aktorem, ale też muzykiem. Jest autorem jednej z piosenek, które usłyszymy w nowym filmie reżysera Petra Nikolaeva „Lidice“. Oczywiście zagrał w nim też jedną z postaci, kasiarza Petiškę. „Przy czytaniu scenariusza płakałem, dlatego że przypomniałem sobie te wszystkie ludzkie ofiary.“ Właśnie ze względu na wspaniały scenariusz według pomysłu Zdeňka Mahlera podobno zdecydował się przystąpić do projektu. Mimo, że dostał tzw. epizodyczną rolę. „Wypadła mi rola kasiarza, który się dostał do więzienia i właśnie w nim się spotkam z głównym bohaterem wydarzenia Šímą, którego gra Karel Roden.“

Muzyka Jana Budařa bawi, tak samo jak przeplatanie się i łączenie różnych stylów. „W młodości nauczyłem się grać na fortepianie. Był to grat z niewiarygodnie twardą klawiaturą. Od tej pory przy graniu uderzam w fortepian.“ Przed publicznością długo nie śmiał. „Nie wierzyłem sobie i długo się decydowałem.“Dzisiaj podróżuje po całej republice z grupą Eliščin band. Nazwa powstała według jedynej kobiety, saksofonistki Eliški Bouškovéj, która z nimi kiedyś występowała. „Według kobiet jest piękne nazwać praktycznie cokolwiek,“ dodał aktor, który odnosi też sukces jako prezenter różnych akcji, między innymi i w przekazywaniu filmowych nagród „Czeski lew” (sam ma w posiadaniu 4 kryształowe figurki za aktorskie osiągnięcia.) „Do prezentowania starannie się przygotowuję, żebym się nie bał. Ale tak samo się boję. Niespodzianki i różnych tarapatów nigdy nie jest brak. Zawsze się coś nie uda, a interesujące jest to, że ludziom to się podoba i pamiętają właśnie ten moment, gdy coś nie wyszło.“

A jak stawia czoło sławie? Co go trzyma na ziemi? Przede wszystkim myśl, że to, co robi, nie musi się podobać wszystkim. „Wiem też, że wszystko jest przemijające. Szczególnie w moim zawodzie, gdy jest niekiedy masa ofert i okazji, a potem człowiek może siedzieć pół roku w domu z odczuciem, że nikomu na nim nie zależy. Ważne jest umieć dać sobie radę z obiema fazami.“

Więcej usłyszycie w nagraniu rozmowy z Marią Retkovą.













Jan Budař nemá vysněné role, ale režiséry, se kterými by v životě rád spolupracoval
Jan Budař - Foto: Markéta Košťáková

Jan Budař
Foto: Markéta Košťáková

* podpis na stěnu je pro účinkující v Nostalgické myši povinný - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář
* "Doufám, že se pan Fikejz nezlobí." - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář
* fronta na podpisy Jana Budaře - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář
* Jan Budař a Ondřej Suchý - Foto: Markéta Košťáková, Jan Sklenář

Fotogalerie

Pondělním (9. května) hostem magazínu Je jaká je byl po 11:05 hodině známý herec, hudebník a moderátor Jan Budař.

I herci dnes mohou být nesmělí, stydliví a introvertní. A to je velké štěstí pro český film, divadlo i hudbu, protože jinak bychom byli ochuzeni o Jana Budaře. O herecké profesi snil prý už od puberty, kdy viděl film Rain Man s Dustinem Hoffmanem. Zalíbil se mu natolik, že se rozhodl být také hercem. Překonal několikaleté období kdy, jak řekl, všichni doufali, že ho tento sen opustí. Ale zázrak se stal. Dostal se na brněnskou Janáčkova akademie múzických umění (JAMU) a pak získal angažmá v Divadle Na zábradlí. Později hrál v Klicperově divadle v Hradci Králové a na scéně Národního divadla v Praze.

O zázracích a náhodách mluví Jan Budař v souvislosti s celým svým životem. Patří k nim také role v úspěšném snímku Jana Svěráka Vratné lahve. Konkurs na Mirka Šourka, zvaného „Úlisný“, dělal dokonce dvakrát a pokaždé vyhrál. I když konkurzy nejsou podle jeho názoru nic zábavného a nemá je rád. Ale role v tomto filmu ho, opět díky náhodě, posunula zase o kousek dál. Když společně s Janem Svěrákem doprovázel Vratné lahve do Španělska, ptal se publika, jestli mezi nimi není někdo, kdo zná osobně režiséra Pedra Almodóvara. Vysvětlil jim, že jeho velkým snem je hrát právě v jeho filmu. Lidé se zasmáli, mysleli si, že žertuje. Jan Budař dodal, že by pro něj měl na DVD sestřih filmů, v nichž hrál a rád by mu ho dal. Ten se nakonec náhodou dostal do ruky španělskému režisérovi Javierovi Rebollovi, který do svého nového filmu hledal herce z východní Evropy. A tak dostal roli polského zedníka ve snímku „Žena bez piána“. Byl rád, ale jeho očekávání, že se díky scénáři naučí dobře španělsky, vzalo rychle za své. „Režisér roli upravil tak, abych mluvil s chybami, které odposlouchal od polských dělníků v Madridu.“ Snu, že jednou s Pedrem Almodóvarem bude spolupracovat ale herce neopouští. Jak řekl, nemá totiž vysněné role, ale režiséry.

Jan Budař není jen dobrým hercem, ale také hudebníkem. Je autorem jedné z písní, které uslyšíme v novém filmu režiséra Petra Nikolaeva „Lidice“. Pochopitelně si v něm také i zahrál jednu z postav, kasaře Petišku. „Při čtení scénáře jsem plakal, protože jsem si vybavil všechny ty lidské oběti.“ Právě kvůli skvělému scénáři podle námětu Zdeňka Mahlera se prý rozhodl jít do projektu. Přesto, že dostal tzv. epizodní roli. „Připadla mi role kasaře, který se dostal do vězení a právě v něm se setkám s hlavním hrdinou příběhu Šímou, kterého hraje Karel Roden.“

Hudba Jana Budaře baví, stejně jako střídání a propojování různých žánrů. „V mládí jsem se naučil hrát na piáno. Byl to střep s neuvěřitelně tuhou klaviaturou. Od té doby při hraní třískám do piána.“ Před publikum si ale dlouho netroufal. „Nevěřil jsem si a dlouho jsem se odhodlával.“ Dnes cestuje po celé republice se skupinou Eliščin band. Název vznikl podle jediné ženy, saxofonistky Elišky Bouškové, která s nimi kdy vystupovala. „Po ženách je hezké pojmenovat prakticky cokoliv,“ dodal herec, který je také úspěšným moderátorem různých akcí, mj. i předávání filmových cen Český lev (sám má v držení 4 křišťálové sošky za herecké výkony). „Na moderování se pečlivě připravuji, abych se nebál. Ale stejně se bojím. O překvapení a různé průšvihy není nikdy nouze. Vždycky se něco nepovede a zajímavé je, že lidem se to líbí a pamatují si právě ten moment, kdy něco nevyšlo.“

A jak čelí slávě? Co ho drží při zemi? Především myšlenka, že to, co dělá, se nemusí líbit všem. „Vím také, že všechno je pomíjivé. Obzvláště v mém povolání, kdy je někdy spousta nabídek a příležitostí a pak člověk může sedět půl roku doma s pocitem, že o něj nikdo nestojí. Důležité je umět zvládat obě fáze.“

Více si poslechněte v audiozáznamu rozhovoru s Marií Retkovou.

Film Lidice: Vězňové Karel Roden a Jan Budař za ostnatým drátem

Autor: Elena Horálková

http://www.rozhlas.cz/praha/radiozpravy/_zprava/jan-budar-nema-vysnene-role-ale-rezisery-se-kterymi-by-v-zivote-rad-spolupracoval--890523

Jan Budař (ur. 1977) – czeski aktor.

* Chciałem być aktorem filmowym. Chciałem być sławny. Zdaję sobie sprawę, że sława w gruncie rzeczy jest całkowicie nieużyteczna. Ale marzyłem o niej od zawsze. Teraz, gdy moje pragnienie się spełnia, jestem trochę zawiedziony. Świat kina niewiele różni się o tego, co widzę za oknem. To są ci sami zwykli ludzie.
Źródło: Wywiad, 2006.

http://pl.wikiquote.org/wiki/Jan_Buda%C5%99